W dniu ślubu o urodzie panny młodej świadczy zdrowa i zadbana cera, wypracowany makijaż i fryzura,
a także wypielęgnowane dłonie. Aby oczarować swoim wyglądem ukochanego i zgromadzonych gości, powinna ona odpowiednio wcześnie rozpocząć przygotowania do wielkiego dnia, systematycznie o siebie dbając.
Czas na rozpoczęcie pielęgnacji skóry twarzy, dekoltu i szyi to 5 miesięcy wcześniej.
Zdrowa i zadbana cera to podstawa dobrego i trwałego makijażu ślubnego. Od tej chwili średnio raz na miesiąc warto poddawać się profesjonalnym zabiegom regenerującym, odżywczym i nawilżającym. Kosmetyczka powinna zarekomendować preparaty do stosowania w domu. Bardziej inwazyjne zabiegi trzeba zakończyć na kilka tygodni przed uroczystością, by skóra miała czas wrócić do formy.
Warto rozejrzeć się w ofertach wizażystów i fryzjerów rezerwując terminy przeprowadzenia próbnego makijażu i fryzury.
3 miesiące wcześniej pora poprosić o określenie poziomu nawilżenia i natłuszczenia skóry. Być może zostanie zaordynowana seria zabiegów drenażu limfatycznego. Będą one przepustką do rozpoczęcia kolejnej serii, tym razem zabiegów niwelujących skórkę pomarańczową. Dzięki nim skóra ulegnie wyraźnemu wygładzeniu ujędrnieniu i odmłodzeniu.
W tym czasie należy zając się włosami. Zwłaszcza te regularnie farbowane lub poddawane zabiegom chemicznym należy zacząć odpowiednio pielęgnować. Najlepiej pod fachowym okiem fryzjera, uzupełniając niedobry minerałów i witamin. Następnie należy zastanowić się nad długością włosów i ich kolorem. Choć salony proponują nowoczesne strzyżenia fryzury i farbowania, to jednak drastyczne zmiany i eksperymenty na głowie przed ślubem nie są wskazane.
Z fryzjerem ustalamy formę fryzury ślubnej dopiero wtedy gdy znamy szczegóły kreacji ślubnej.
Bez konsultacji z fryzjerem lepiej nie kupować welonu ani innych ozdób do włosów.
Tekst: „Ślubne fryzury i makijaże" edycja 1/2009 |